LOKALNY PORTAL INFORMACYJNY

Żagań, Żary, Szprotawa, Iłowa, Kożuchów i okolice.

Wojsko Żagań

Strong Europe Tank Challenge – 108 kilometrów

Pierwszy dzień zawodów Strong Europe Tank Challenge, dla Polaków stanowił ponad 12 godzinny maraton. Przejechali czołgami trasę 108 kilometrów i wykonali kilkanaście zadań konkursowych. To był prawdziwy sprawdzian ich umiejętności, siły i wytrzymałości.

Już o poranku o godzinie 6.30 przystąpili oni do pierwszej konkurencji, biegu po torze przeszkód. Ich zadaniem było przebiegnięcie trasy około 1,5 kilometra, gdzie musieli pokonać czternaście przeszkód. Zadanie to wykonali w czasie 11,51min.

Po krótkiej przerwie żołnierze wyruszyli kolumną czterech czołgów i udali się na następny punkt. Kolejną konkurencją było pokonanie terenu, który został skażony. Ubrani w Filtracyjną Odzież Ochronną (FOO) żołnierze wykonali czynności odkażające pojazdy, a następnie mieli za zadanie przeprowadzić ewakuację jednego z pojazdów, poprzez odholowanie go przez drugi czołg.

Trzecie zadanie to pokonanie przez pluton czołgów trasy, wzdłuż której były rozmieszczone figury ze zdjęciami sprzętu wojskowego. Żołnierze mieli za zadanie odnaleźć wszystkie rozmieszczone w terenie figury i rozpoznać widniejące na nich pojazdy.

Kolejna konkurencja, to sprawdzian umiejętności strzeleckich. Polscy czołgiści wykonywali strzelenie z PM-83, jednakże wg reguł armii amerykańskiej. Na odcinku około 100m rozmieszczone były trzy punkty. Strzelający na sygnał biegł z punktu startowego do pierwszego miejsca, gdzie wykonywał strzelanie z pozycji stojącej. Następnie przebiegał do drugiego punktu, gdzie z pozycji klęczącej strzelał do kolejnych celów. Do ostatnich tarcz na trzecim punkcie, żołnierz strzelał z pozycji leżącej. W tym zadaniu nie tylko liczyła się celność, ale także czas pokonania całego zadania od startu do wystrzelenia ostatniego pocisku.

Piąty punkt konkursowy zbudowany był na scenariuszu, w którym jeden z czterech czołgów podczas przemieszczenia uległ uszkodzeniu w wyniku wybuchu IED. Żołnierze mieli tutaj wykonać dwa główne zadania. Po pierwsze rozpiąć na miejscu gąsienicę czołgu, a następnie złączyć ją z powrotem. Drugim zadaniem było udzielenie pierwszej pomocy rannemu. Obydwa zadania wiązały się także z podaniem pełnych meldunków w języku angielskim dotyczących IED oraz wezwaniem śmigłowca medycznego, tzw. meldunku Medevac.

Ostatnią konkurencją był punkt o nazwie „Mystery Event”, którego reguły Polacy poznali dopiero po przybyciu. Polegała ona na tym, iż żołnierze z czołgową amunicją treningową o wadze takiej samej jak prawdziwa amunicja musieli przebiec pod górę i z góry pętlę o długości 100 metrów. Ale to nie koniec biegowego wyzwania. Dodatkowym zadaniem było przebiegnięcie jak największej liczby okrążeń w czasie 10 minut. Polacy podnieśli wysoko poprzeczkę, pokonując 51 pętli z kilkunastokilogramowymi pociskami.

– To był długi i wyczerpujący dzień. Przez ponad dwanaście godzin wykonaliśmy szereg trudnych fizycznie zadań, które od moich żołnierzy wymagały największego poświęcenia i zaangażowania. Ale daliśmy radę. Przed nami dwa kolejne dni zawodów, gdzie będziemy wykonywali strzelania z czołgów w działaniach defensywnych i ofensywnych. Dzisiaj moi żołnierze udowodnili, że są wysokiej próby, a jutro i pojutrze na pewno to potwierdzą. – mówił porucznik Emil Kamiński, dowódca polskiego plutonu.

Tekst i zdjęcia: chor. Rafał Mniedło

%d bloggers like this: